1 stycznia 2014

Mało kto potrafi zdobyć szacunek Jace'a Malfoy'a.

Już w pierwszej klasie mały blondyn znalazł sobie znajomych, którzy odpowiadali mu charakterem i podejściem do życia. Jedyną z tych osób okazała się Katelyn Avery. Ich historia towarzyska okazała się nieco bardziej głębszą znajomością, która przerodziła się w akt seksualny bez żadnego zobowiązania. Mimo to ich znajomość nie została zniszczona, co więcej jeszcze lepiej dogadywali się ze sobą a ich wspólne imprezy , na których obowiązkowo przebywali razem stawały się znacznie ciekawsze. W jego karierze "Władcy szkoły" nie mogło również zabraknąć ludzi, których nienawidził - ze wzajemnością oczywiście. Czarodziejem, który zyskał miano wroga numer jeden stał się Ian Blake. Ślizgon ten znośnie irytował go do czasu, kiedy skrzywdził Krukonkę, która była dla Malfoy'a ważną osobą. Jednak ostatnimi czasy wspólny wróg połączył Ślizgonów i od tego czasu ich stosunki są całkiem dobre. Kiedy Jace Malfoy dorósł w jego życiu pojawiły się uczucia, których nie miał zamiaru nigdy poznać.
Caroline Montrose okazała się (nie)szczęściarą, która obudziła skrywane dotąd głęboko w sobie uczucia zimnego Ślizgona. Chwile, które z nią spędził były dla niego czymś w rodzaju odskoczni od szarej rzeczywistości. Na chwilę obecną zaufanie, które pozyskała ze strony arystokraty blondynka zostało głośno roztrzaskane. Jace znienawidził ją równie mocno jak niegdyś kochał.  Ta sama dziewczyna, która obudziła w nim uczucia wyłączyła je zabijając ostatnią cząstkę dobra, która drzemała w Malfoy'u. Andromeda Dowling zdobyła jego szacunek nie bojąc mu się postawić. Mimo, że Gryfonka nieraz solidnie mu przywali jej wzrok mówi zupełnie co innego - podobasz mi się i to mnie przeraża. Jace lubi się z nią droczyć wiedząc, że dziewczyna ma do niego słabość, jednak skrzętnie ukrywa fakt, że ze wzajemnością. Rok temu podczas przerwy, którą Jace zrobił sobie z przyczyn znanych jedynie bliskim poznał Windy. Dziewczynę, która była uderzająco podobna do jednej uczennicy Hogwartu. Heaven Langdon. Tak nazywa się tajemnicza Krukonka, którą Ślizgon przez długi czas brał za Windy. Wiąże się z tym tajemnicza historia, która nie powinna zostać odkryta. Osobą, która nie nosi nazwiska Malfoy a zna ową tajemnicę jest Carmen Watson; dziewczyna, która razem z nim przechodziła przez piekło stworzone przez okrucieństwo.Jace praktycznie od zawsze lubił łamać przepisy co wiąże się z wieloma kłopotami, w które się wplątywał. Mimo wszystko nigdy nie zrezygnował z bycia tym niegrzecznym chłopcem i wszyscy wiedzieli, że zawsze mogą do niego przyjść w każdej sprawie, która byłaby choć w najmniejszym stopniu ciekawa. Była o tym przekonana również Audrey Miller, koleżanka z domu, która dziwnym trafem znalazła najprawdziwsze jajo smocze! Malfoy oczywiście nie mógł przepuścić takiej okazji posiadania własnego (na pół) smoka. 
Bardzo dziwną znajomością okazało się połączenie Jace'a i James'a Potter'a, którzy praktycznie są do siebie bardzo podobni. Obydwoje nie dają za wygraną, lubią łamać zasady, są kombinatorami i są zakochani w sobie - podobno. Większość populacji szkolnej uważa, że gdyby ta dwójka zaprzyjaźniła się ze sobą szkoła poszłaby z dymem. Każdy wie, że Malfoy w przeszłości był okropnym kobieciarzem. Polly Connery była jedną z jego ofiar. Może być to dziwne, że bawił się kosztem nawet mugolaczki. Ustawił sobie na cel rozkochaj, wykorzystaj i porzuć. Wszystko poszło zgodnie z planem, jednakże Krukonka jako jedyna mu się postawiła. Aktualnie blondyn żałuje. Żałuje tego, że zachowywał się jak ostatni dupek. Ostatnimi czasy Malfoy miał nieciekawe starcie z kolegą pochodzącym również z domu węża - Jack'iem Bizarre. Chłopak ten już od dłuższego czasu wypracowywał sobie miano dziwaka, co za tym idzie osoby, której Jace nie mógł zaakceptować. Punktem kulminacyjnym ich znajomości okazał się incydent podczas jednego z posiłków, kiedy to Pan Bizarre postanowił naśladować w sposób komiczny arystokratę, co stanowczo nie spodobało się blondynowi. Jack powoli stawał się osobą, którą Malfoy ma ochotę tyrać aż do łez. Aczkolwiek przegrana w meczu Quidditch'a i wspólny wróg pokazał mu, że może jednak da się wytrzymać z tym Ślizgonem od siedmiu boleści.


/w miarę postępu historii powiązania będą się zmieniały

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz