Skyler Sky Westbroock
VI
|| Hufflepuff
Metr siedemdziesiąt dziecięcej radości i
naiwności, o szarozielonych oczach i brązowych włosach, które grzebienia nie widziały od
trzeciej klasy. Koścista, blada i piegowata. Urodziła się w zimę i twierdzi, że dlatego wiecznie marznie.
Jej mama jest bibliotekarką w miasteczku, więc wychowała się wśród książek.
Żyją sobie we dwie, bo ojciec zostawił je zanim pojawiła się na świecie.
Ciocia dobra rada. Jeśli masz problem –
przyjdź, wyżal się, a z pewnością coś ci podpowie. No chyba, że trafisz na jej
gorszy dzień, wtedy zamiast zwykłego „ja
bym z nim porozmawiała’’ usłyszysz „zwiąż
ją i rzuć centaurom na stratowanie”. Nie chciałabym jednak być na miejscu
kogoś, kto ma z nią na pieńku. Nie
potrafi kłamać, choć zmyśla fenomenalnie. Nigdy nie możesz być pewien czy
informacja o płetwakach długowłosych jest prawdziwa czy nie.
Nieuleczalna romantyczka. Wizualizuje sobie
idealne spotkania, wymarzonych książąt z bajki, a potem chodzi przygnębiona, że
nic takiego jej nie spotkało. Bo choć nikt na razie nie zawrócił jej w głowie (no, poza tym mugolem, który w wakacje codziennie zagląda do biblioteki),
to przyjaciół ma najlepszych na świecie – a na pewno tych poza Hogwartem.
Hojna i lojalna. Przynajmniej powinna taka
być, bo posiada różdżkę wykonaną z gruszy, długą na 9 ½ cala, ze rdzeniem z
pióra dirikraka. Nie poznała bogina, bo przed lekcją z nim tak się zestresowała, że cała
zesztywniała i leżała do obiadu w Skrzydle Szpitalnym. Jej patronus to na razie
srebrna mgiełka i przeczuwa, że tak pozostanie jeszcze długo.
W sumie to nieszkodliwa, chyba że jesteś na
szóstym roku i uczęszczasz na zaklęcia lub transmutację. Wtedy radziłabym
uważać, bo Skyler plus różdżka równa się wybite oko. Spotkasz ją też na
eliksirach, zielarstwie, numerologii, historii magii lub astronomii.
Nie interesuje jej polityka, dlatego spytana
co twierdzi o ostatniej napaści na mugoli zapyta ze zdziwieniem: „To ktoś napada na mugoli?”. Jest
straszną kociarą i poza Johnem, którego co roku zabiera do szkoły, ma jeszcze
dwa persy i jednego dachowca. Pod jej łóżkiem można znaleźć pudełko ze
zdjęciami i słoik masła orzechowego oraz zeszyt pełen zmyślonych historii. Powinna nosić okulary, ale zamiast tego
używa ich jako opaski do włosów, bo twierdzi, że w nich widzi jeszcze gorzej.
Gra w gargulki od pierwszej klasy, w szachy od czwartej i
musi przyznać, że całkiem nieźle jej idzie. Nie to, co w quidditchu. Jeśli nikt
jej nie zmusza, nie chodzi na mecze, bo uważa, że „miotły są do zamiatania, a tłuczki do robienia kotletów”. Poza tym, obserwuje nocą niebo, na dodatkowych zajęciach z wróżbiarstwa.
Ogólnie nie odnalazła się jeszcze w świecie magii, choć
mówi, że bez niego nie potrafiłaby teraz żyć. Planuje zostać Uzdrowicielką, bo
to podobno pożyteczny zawód. Poza tym, miło jej, gdy robi coś dla innych ludzi.
Bawi się w wymyślanie nowych zaklęć, ale jak na razie skończyło się to
podpaloną kotarą w dormitorium i osmalonymi brwiami.
zmyślony przyjaciel || spowiedź kłamczuchy || historie Skyler
_______________________
Kartę sponsorowali:
Astrid Berges-Frisbey,
google grafika,
Onomatopeja,
wikipedia
i szpital św. Munga.
Astrid Berges-Frisbey,
google grafika,
Onomatopeja,
wikipedia
i szpital św. Munga.
Nie zjedzcie za brak Jo i Lucka.
Szukamy kogoś do konfliktu, kogoś do friendzone'a, kogoś do szalonych eskapad, kogoś dla cioci dobrej rady, kogoś do sprawiania kłopotów i kogoś, kto zechce wciągnąć nas w politykę.
Mamy braciszka, bestfrienda, byłą przyjaciółkę, ciocię dobrą radę dla cioci dobrej rady, intersującego rozmówcę, ciekawskiego rozmówcę, przyjaciółkę i chyba intryganta.
O, właśnie, lubimy Mistrza Gry.
Szukamy kogoś do konfliktu, kogoś do friendzone'a, kogoś do szalonych eskapad, kogoś dla cioci dobrej rady, kogoś do sprawiania kłopotów i kogoś, kto zechce wciągnąć nas w politykę.
Mamy braciszka, bestfrienda, byłą przyjaciółkę, ciocię dobrą radę dla cioci dobrej rady, intersującego rozmówcę, ciekawskiego rozmówcę, przyjaciółkę i chyba intryganta.
O, właśnie, lubimy Mistrza Gry.
kontakt: 49783915
